Na początku tego roku obiecałam sobie, że wreszcie uporządkuję nasze stare, rodzinne zdjęcia. Pomysłów na przechowywanie fotografii jest całe mnóstwo, stąd też przez lata zgromadziłam najrozmaitsze albumy, pudełka, kleje, kosteczki, narożniki, etc. Kupka rzeczy do zdjęć rośnie z każdym rokiem, a fotografie jak były nieuporządkowane, tak dalej nie są.

Ale koniec z tym! Wreszcie mnie oświeciło! Przecież koszulki i albumy do Project Life można też wykorzystać do starych zdjęć! Metoda łatwa, szybka i przyjemna, a na dodatek nic się nie zakleja i obok zdjęć można umieścić karty z dodatkowymi informacjami. Popędziłam więc do Family Portraits na zakupy i zaopatrzyłam się w najrozmaitsze koszulki w rozmiarze 30 x 30, czyli do dużego albumu. Samego albumu jeszcze nie kupiłam, bo podejrzewam, że będą mi potrzebne aż dwa, więc najpierw wszystko ułożę w koszulkach, a dopiero potem zamówię album/-y.

 

Brakuje mi jeszcze fajnych retro kart. Muszę trochę poszperać w sklepach, ale jeśli nic nie znajdę, to wykorzystam moje zachomikowane bloczki ze Studio Light. Będzie trochę więcej pracy, bo karty trzeba będzie dociąć, ale mam nadzieję, że dam radę 🙂
Ania

P.S. Na blogu i kanale nie ma jeszcze zbyt wielu informacji o Project Life, ale jeśli chcecie, żebym pokazała coś więcej, to dajcie znać 🙂

 

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Monika BlezieńKreatywnaTVAnula Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anula
Gość

Moj maz robi naszej czteroosobowej rodzinie tyle zdjec, ze jedyna forma ich pokazania jest coroczna fotoksiazka, a i tak ma ze 160 stron. Twoj pomysl fajny, ale u mnie by sie nie sprawdzil. Pozdr.

KreatywnaTV
Gość

Każdy musi znaleźć odpowiednią dla siebie formę utrwalania wspomnień 🙂 U mnie sprawdza się Project Life – lubię robić strony w ciągu całego roku i jeszcze te cudne dodatki 🙂

Monika Blezień
Gość

Aniu, bardzo fajny pomysł na uporządkowanie zdjęć rodziny 🙂
Na rynku są foto książki, ale przyjemności samodzielnego układania zdjęć i wkładania w odpowiednie miejsce nic nie zastąpi.

KreatywnaTV
Gość

Ja jednak wolę albumy koszulkowe, bo zawsze mogę coś przełożyć lub dołożyć, a w fotoksiążkach już się nie da nic zmienić 😉