Pierwszy rok pod własną banderą. Czy warto było przenieść bloga?

KreatywnaTV już od roku funkcjonuje pod własną domeną i na płatnym hostingu. Dziś czas na małe podsumowanie i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Przez ostatni rok pytaliście o to czy jestem zadowolona, jak wygląda cały proces przenoszenia bloga, czy jest trudny, jak wyglądają koszty, a także czy poleciłabym blogową przeprowadzkę innym.

Było warto? 

Od razu odpowiedm, że tak! Przeniesienie bloga, na osobny hosting i własna domena to niełatwa decyzja, ale naprawdę warto podjąć to wyzwanie. Powoli nadchodzi zmierzch darmowych platform blogowych, które ze względu na ogromny procent nieaktywnych blogów stają się z czasem nieopłacalne dla ich właścicieli. W przeciągu ostatnich dwóch lat zniknęły z rynku aż dwa duże serwisy, a z nimi cała masa blogów. Powoli trzeba się liczyć z tym, że w przyszłości Blogspot może spotkać podobny los. 

Zostawmy jednak ten najczarniejszy scenariusz i skupmy się na tym, co tu i teraz. Blogspot ma swoje oczywiste zalety – jest dostępny, łatwy w obsłudze i przede wszystkim darmowy. To bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z blogowaniem lub takich, którym funkcjonalność tej platformy w zupełności odpowiada. Jednak z czasem rośnie blogowy apetyt i w pewnym momencie okazuje się, że na Blogspocie nie da się zrobić tego, co byśmy chcieli. Okazuje się, że cały system jest już przestarzały, szablony (nawet te płatne) nie spełniają oczekiwań i nie działają tak, jak trzeba, a bardziej zaawansowana edycja wpisów, widgetów czy wspomnianych motywów wiąże się z grzebaniem w kodzie. 

Przez trzy pierwsze lata istnienia bloga starałam się wycisnąć z Blogspota co tylko mogłam. Ślęczałam więc nawet nad kodem, próbując coś zmienić. Grzebałam, grzebałam i grzebałam, ale ostatecznie udawało mi się osiągnąć tylko namiastkę tego, co chciałam. Każda zmiana szablonu na nowszy wiązała się z kolejnym problemem – szalała nawigacja; nie działały przyciski; nie wyświetlały się wszystkie teksty; nie działało archiwum, etc. Mimo wszystkich prób i wysiłku blog dalej nie wyglądał i nie funkcjonował tak, jak bym sobie tego życzyła. 

No to przeprowadzka!

Ostatecznie na przeniesienie bloga zdecydowałam się w sierpniu zeszłego roku. Podjęcie decyzji ułatwiło mi znalezienie obecnego szablonu, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam podgląd i od razu wiedziałam, że tak ma wyglądać mój blog. Zabrałam się więc za przeprowadzkę, najpierw wykupiłam domenę i hosting, a potem wymarzony szablon. Samo przeniesienie bloga, czyli tekstów ze wszystkimi zdjęciami, grafikami i komentarzami trwało może 3 minuty. Naprawdę! WordPress oferuje wiele darmowych wtyczek, które pobierają całą treść w kilka lub kilkanaście minut. Nie musicie się więc martwić wizją ręcznego przenoszenia wpisów. Jedyne co musicie zrobić już po przeniesieniu, to sprawdzić czy ewentualnie „nie zjadło” spacji między zdjęciami lub akapitami. Istnieje także możliwość przeniesienia liczby odsłon wpisów tak, żeby kontynuować statystyki na nowym blogu.

Później przyszedł czas meblowania bloga czyli zabawa z nowym szablonem. Tutaj potrzeba trochę więcej czasu, bo należy poznać nowy układ i funkcjonalności, ale naprawdę warto poświęcić kilka dni na rozgryzienie wszystkiego. Efekt jest wart każdej godziny spędzonej przed komputerem. Płatne szablony mają w sobie naprawdę wszystko, nawet to czego jeszcze nie wiecie, że potrzebujecie. A jeśli okaże się, że do szczęścia potrzeba wam jeszcze czegoś, to WP oferuje naprawdę dużo wtyczek, które pobiera się z zaplecza. Jedno kliknięcie i wtyczka już jest.

No dobrze, ale ile to kosztuje?

To pytanie, które zadajecie mi najczęściej. Koszty przeniesienia bloga odstraszają naprawdę bardzo wiele osób. Tymczasem nie są to tak ogromne kwoty, jak może się wydawać. Blog to nie strona korporacji czy sklep, tutaj nie płaci się w tysiącach. Roczne utrzymanie bloga w pakiecie podstawowym (całkowicie wystarczającym) z domeną *.pl to koszt około 200zł. Warto wybrać firmę hostingową, która od razu instaluje WordPressa, a więc po wykupieniu usługi automatycznie instalują najnowszą wersję oprogramowania. To znacznie ułatwia pracę i nie trzeba się martwić o instalację oraz konfigurację.

Drugi wydatek to szablon. Oczywiście nie trzeba od razu kupować szablonu, bo darmowych motywów jest całe mnóstwo, ale warto zainwestować również w ten element blogowej układanki. W tym przypadku płaci się na szczęście tylko raz, a możliwości też jest wiele, ale zacznijmy od początku. Jeśli szukacie szablonu dla WP, to absolutnie nie róbcie tego na polskich stronach, bo tam często płaci się bardzo dużo za stare motywy, nie warte swojej ceny. Nie mówię, że wszystkie polskojęzyczne witryny z szablonami i dodatkami tak funkcjonują, ale niestety takich sprzedawców jest całe mnóstwo. Osobiście polecam stronę themeforest.net, tam znajdziecie fantastyczne, a w dodatku responsywne szablony. Cena uzależniona jest od aktualnego kursu USD, dlatego zakupy warto robić wtedy, kiedy jego wartość spada. Jeśli uda nam się trafić na taki moment, to można upolować bardzo rozbudowany szablon za mniej, niż 200 zł. 

Pisząc o rozbudowanym motywie mam na myśli nie tylko jego funkcjonalność, ale także wersje. Szablon, którego używam na tym blogu ma aktualnie 59 wersji! W każdej chwili mogę zmienić wygląd bloga, wybierając z listy inną propozycję, a to wszystko w cenie tego motywu. Jak widzicie wcale nie przesadzam pisząc, że pojawiają się nowe możliwości.

Czy polecam?

Tak! Szczerze polecam blogową przeprowadzkę wszystkim, którzy blogują już jakiś czas, lubią to i chcą robić to dalej, a także mają apetyt na więcej. Własna domena, hosting i WordPress dają ogromne możliwości, a przede wszystkim wolność. Zarówno teksty, jak i sam blog mogą wyglądać dokładnie tak, jak tego chcemy. Wreszcie wszystko działa bez najmniejszego problemu i wreszcie można zająć się blogowaniem. Dla mnie przeprowadzka była prawdziwą ulgą – blog zaczął wyglądać tak, jak zawsze tego chciałam, a ja przestałam tracić czas na bezsensowne ulepszenia, które  zresztą i tak nie zawsze działały. Koniec frustracji i zniechęcenia, została już tylko czysta przyjemność.

 

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące procesu przenoszenia bloga oraz WordPressa, to koniecznie dajcie znać w komentarzach. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania. 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o